Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
- może posłuchamy muzyki do śniadania?
- myślałam żeby obejrzeć wiadomości.
- i po co? dowiemy się, że jest wojna i świat jest chujowy.
- a z muzyki czego się dowiemy? że jest piątek, piątek, musimy się nawalić, bo jest piątek?
- co u Ciebie?
- u mnie spoko, ale u franka* gorzej.
*szwajcarskiego
- a on jest groźny?
- no nigdy nie widziałem jak się bije.
- nigdy?! to musi być jakimś prawdziwym psychopatą.
A gdy spotykali się ponownie niebo na chwilę zatrzymywało swój bieg, a piekło oblewało rumieńcem. Lata rozłąki były niczym drwa dorzucane na niezapalony stos pożądania. Niczym krew wzbierająca pod obitym okiem. Aż wreszcie gdy się spotkali stos obejmował wielki ognień, a z rany buchała krew. Warte to było męczarni w ogniu i ostatniego oddechu. Tak działo się gdy Adam odnajdywał Ewę. Działo się od wieków.
Z serii "Zabijcie mnie jeśli pamiętam o kim wtedy myślałem."
Pewnie o nikim.
Zrozumiałem, że jej dusza to daltonista - nie rozróżniała kolorów uczuć. Zdarzało się jej być czułą w gniewie albo brutalną gdy chciała okazać miłość. A miłość w niej była. Wielki ocean szkarłatu usiany czarnymi plamami szaleństwa jak po katastrofie tankowca. I taką ją kochałem, bo sam byłem wadliwym przyborem malarskim, w którym kolory mieszają się i skapują poza granicę rozsądku.
No nie bywam tu ostatnio, ale mam noworoczne postanowienie żeby bywać.
Drążę i wyciągam z szuflady ścinki różne. Dużo tego. Swoją drogą w ramach refleksji przyszło mi do głowy, że pomijam na tym blogasku wszystkie istotne zmiany w moim życiu jak towarzyskie objawienia, zmiany zatrudnienia, miejsc zamieszkania, stanów zakochania itp. Jak to ktoś sprytnie napisał "piszę głównie bzdury o głupotach" a był/a to
chodzmywdeszcz.pinger.pl
Caro Emerald - The Lipstick On His Collar
"Wyznanie miłości jest jak zatwardzenie. Z początku jest ciężko, ale potem przychodzi ulga." - bo ponoć w modzie jest teraz śmiać się z Coelho
-
LotarKing:
Pokaż wszystkie (1) ›